sobota, 18 lutego 2017

Moja osobista Mandala

Ponad miesiąc już medytuję z Mandalą, którą narysowałem dla siebie jakieś 7 lat temu.

Parę miesięcy temu powiesiłem ją na widoku. I tak dojrzewała. Zupełnie spontanicznie, stopniowo zaczęła przyciągać moją uwagę. Trochę czuję się tak, jakbym się ocknął, i dotarło do mnie, że w końcu to robię Zacząłem po prostu medytować patrząc się na nią.

 

 

Potwierdziło się, że cierpliwość, wytrwałość i konsekwencja w rozwoju wewnętrznym są bardzo ważne. Zawsze sobie powtarzam, że pozytywne zmiany, to tylko kwestia czasu. Skoro stale idę we właściwym kierunku.